Zdzisław Muda BLOG

"Życie ze szpiczakiem"

Wczoraj do ciebie nie należy. Jutro niepewne... Tylko dziś jest twoje. – Jan Paweł II

 Wpis 14 - Wsparcie mojej rodziny

Osoby należące do mojej rodziny i ich reakcje na moją chorobę. Moje relacje i miejsce w rodzinie.

 2018-04-22  163

Od początku choroby (2006) do dnia dzisiejszego stale korzystałem i korzystam z opieki mojej ukochanej małżonki Brygidy. W Chełmie odwiedzała mnie i przynosiła różne smakołyki niemal codziennie. Pewnego dnia przyjechał do mnie nasz syn z rodziną: synowa, wnuki Kubuś i Kacperek. Wszyscy pytali o moje samopoczucie. Późnym wieczorem pojechali na nocleg i dalszy pobyt do naszego mieszkania. Gdy znalazłem się w szpitalu w Lublinie, odwiedzała mnie jeszcze moja siostra Halina i jej córka Wioleta z mężem Grześkiem. Przyjeżdżał też nasz syn Artur. Szczególnie pomógł mi kontakt z żoną i siostrą, gdy byłem tuż po operacji. Przez pierwsze noce one się mną opiekowały. Gdy zaczęły się comiesięczne wyjazdy na chemioterapię, to towarzyszyła mi moja żona. Otrzymywałem też wiele sms-ów od znajomych z życzeniami powrotu do zdrowia. W placówkach medycznych i w domu miałem profesjonalną pomoc od całego personelu. Bardzo serdecznie jestem im za to wdzięczny. Do następnego wpisu.

 Komentarze

Zapisz się do newslettera!