Zdzisław Muda BLOG

"Życie ze szpiczakiem"

Wczoraj do ciebie nie należy. Jutro niepewne... Tylko dziś jest twoje. – Jan Paweł II

 Wpis 10 - Zakwaterowanie na stałe

Moja choroba też ma zamiar zakwaterować w moim organiźmie na stałe. Dotychczasowe wyniki z krwi - ode mnie pobranej - są w ocenie lekarzy z pobytu dziennego rewelacyjne.

 2018-02-21  127

Moja choroba też ma zamiar zakwaterować w moim organiźmie na stałe. Dotychczasowe wyniki z krwi - ode mnie pobranej - są w ocenie lekarzy z pobytu dziennego rewelacyjne.

Cieszę się słysząc te słowa od fachowców. Badania te powtarzane są co 3-4 miesiące i nigdy nie można było powiedzieć, że coś jest źle. Oby tak dalej
i pobranie i badaniem krwi niech pozostanie prawidłowe. Tylko lepiej było by badania te robić bez mojej obecności. Wyniki tych badań są oceniane jako wspaniałe i rewelacyjne, że szpiczaka już nie ma!!! Cacy, cacy, a szpiczak mógł się przenieść w inne miejsce! Mam nadzieję, że wspólnie z lekarzami na to nie pozwolimy.

Zakwaterowałem w mieszkaniu na stałe i zapewne stałem się ciężarem dla swojej ukochanej małżonki. W mieszkaniu mam wiele przyrządów do terapii ale niezbyt chętnie ćwiczę. Miałem też problem z jedną nogą i usiadłem na schodach.Współmieszkańcy mi pomogli. Sam o tę pomoc prosiłem, ale powoli, spokojnie i słuchać moich rad. Miałem szczęście. Nie stało mi się nic poważnego. Muszę jednak zacząć moją rechabilitację: schody, rower, jakiś przyrząd skrętny do nóg, i kilka drobnych innych.

Pozdrawiam wszystkich niepełnosprawnych!!! Nie poddawajcie się! Nawet w więzieniu domowym życie jest piękne!

 Komentarze

Zapisz się do newslettera!