Zdzisław Muda BLOG

"Życie ze szpiczakiem"

Wczoraj do ciebie nie należy. Jutro niepewne... Tylko dziś jest twoje. – Jan Paweł II

 Wpis 1 - Na dobry początek - pierwsze miesiące

Pierwszy atak mikrusów nastąpił około 11 lat i 4 miesięcy temu. Początkowo je bagatelizowałem. Niestety ataki zaczęły się nasilać. Musiałem więc zgłosić to odpowiednim służbom.

 2017-11-19  175

Pierwszy atak mikrusów nastąpił około 11 lat i 4 miesięcy temu. Początkowo je bagatelizowałem. Niestety ataki zaczęły się nasilać. Musiałem więc zgłosić to odpowiednim służbom.

Niewiele to pomagało mimo zaangażowania kilku konsyliarzy przez pierwsze 4 miesiące. Zastosowane środki pierwszego kontaktu mikrusom nie zaradziły. Wręcz przeciwnie - zmobilizowały ich do ataku frontalnego i w tym okresie ubyło mi ok.13-14 kg na wadze i pojawiły się znaczne trudności z poruszaniem się. Moja obrona nie pomagała.

Zdecydowałem się na krok poważniejszy - zgłosiłem moje problemy medykowi-specjaliście zwanym doktorem z racji tytułu naukowego. Zostałem "aresztowany" na poszukiwanie zarzutów w stosunku do mikrusów i zamknięty na 3 tygodnie w areszcie pod nadzorem medyków różnych specjalności z doktorem na czele.

 Komentarze

Zapisz się do newslettera!