Zdzisław Muda BLOG

"Życie ze szpiczakiem"

Człowiek nie mądrzeje na starość, ale staje się ostrożniejszy – Ernest Hemingway

Wpis 25 - Dalsze zmagania z chorobą.

Na początek o ataku polineuropatii i o dalszej rehabilitacji.

 2018-11-03  51
Zobacz więcej 

Wpis 24 - Skąd ja to wiem......?

Moje perypetie zdrowotne. Nie poddaję się im.

 2018-10-20  63
Zobacz więcej 

Wpis 23 - Jestem z Kubą w Montrealu

Końcówka wyprawy i moje doznania

 2018-10-06  69
Zobacz więcej 

Wpis 22 - W drodze

Moje wyjazdy i rozjazdy

 2018-09-30  62
Zobacz więcej 

Wpis 21 - Oczekuję pewnej stabilizacji mojego życia i pewnej informacji co mnie jeszcze czeka.

Krótki opis, ale ważne oczekiwania: co się zmieni w moim życiu i życiu najbliższych.

 2018-09-23  87
Zobacz więcej 

Wpis 20 - Moja choroba po podjęciu rehabilitacji jakby trochę odpuściła.

Moja choroba jakby trochę odpuściła. Pomocna rehabilitacja i jej wyniki.

 2018-09-13  220
Zobacz więcej 

Wpis 19 - Według stanu na dzisiaj: areszt domowy na stałe.

Co mnie czeka w najbliższych dniach? Jak dojadę raz w miesiącu do Lublina?

 2018-08-06  174
Zobacz więcej 

Wpis 18 - Pobyt w domu, dalsze leczenie oraz rehabilitacja.

O odwiedzających mnie lekarzach, pielęgniarkach i rehabilitantach.

 2018-07-11  157
Zobacz więcej 

Wpis 17 - Początki mojej rehabilitacji

Na czym polegała moja rehabilitacja i kto ją prowadził. Co zmmieniła z moim stanem i moje zdanie o rehabilitacji.

 2018-06-05  289
Zobacz więcej 

Wpis 16 - Wpis poświęcam pomocnym i najbliższym członkom mojej rodziny.

Członkowie mojej rodziny i ich pomoc w przetrwaniu najważniejszych zdarzeń po mojej operacji kręgosłupa.

 2018-05-12  218
Zobacz więcej 

Wpis 15 - Moje wyjazdy z domu (Chełm) do Lublina.

Powody wyjazdów i perypetie z nimi związane. Dziękuję wszystkim, którzy mnie dotychczas wozili.

 2018-05-01  215
Zobacz więcej 

Wpis 14 - Wsparcie mojej rodziny

Osoby należące do mojej rodziny i ich reakcje na moją chorobę. Moje relacje i miejsce w rodzinie.

 2018-04-22  229
Zobacz więcej 

Wpis 13 - Czy obecnie od kilku dni panująca pogoda przyniesie pozytywne zmiany?

Faktem jest piękna pogoda z temperaturami do 25-27 stopni. Ja (niestety) nie mogę wyjść z mieszkania, bo nie mam z kim jako asekurantem.

 2018-04-17  239
Zobacz więcej 

Wpis 12 - Moje spostrzeżenia z dotychczasowego leczenia

Co dalej? Trzeba robić wszystko by choroba czyniła jak najmniej (lub wcale) złego w moim organizmie. Do tego będę zawsze dążył. Wszyscy lekarze, z którymi przyszło mi się spotykać, byli bardzo uprzejmi.

 2018-04-11  189
Zobacz więcej 

Wpis 11 - W domu (więzienie domowe)

Dokładnie miesiąc temu był mój ostatni wpis. Po ukończeniu stałych pobytów pozadomowych zaczęła się rehabilitacja i jednocześnie jeszcze wiele wkłuć by podawać przepisane leki.

 2018-03-23  174
Zobacz więcej 

Wpis 10 - Zakwaterowanie na stałe

Moja choroba też ma zamiar zakwaterować w moim organiźmie na stałe. Dotychczasowe wyniki z krwi - ode mnie pobranej - są w ocenie lekarzy z pobytu dziennego rewelacyjne.

 2018-02-21  185
Zobacz więcej 

Wpis 9 - Nowa chemia i postęp w leczeniu

O czym ja mogę pisać jeśli nie o mojej chorobie. Chemioterapie comiesięczne szpiku w nowym układzie od wpisu nr 8 z różnymi uzupełnieniami i przerwami z powodu złych wyników krwi bądź rezonansów kręgosłupa.

 2018-01-23  183
Zobacz więcej 

Wpis 8 - Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej

Początkowo do COZL przywoziła mnie z Chełma karetka. Po 3 takich przejazdach przyjęto mnie na Oddział i byłem poddawany radioterapii raz dziennie.

 2018-01-15  169
Zobacz więcej 

Wpis 7 - Przygotowania do dalszej walki ze szpiczakiem

W Lublinie zjawiłem się 03 stycznia 2007 roku. Doktor zdjął opatrunek i otrzymałem dwa skierowania na dalsze leczenie.

 2018-01-07  157
Zobacz więcej 

Wpis 6 - Radioterapia w COZL w Lublinie

Radioterapia szpiku polegała na codziennym atakowaniu odcinka 21cm na 7cm kręgosłupa promieniowaniem elektronowym.

 2017-12-16  182
Zobacz więcej 

Wpis 5 - Początki życia ze szpiczakiem

Stałem się więc chorym więźniem we własnym domu. Raz w miesiącu karetka więzienna (ambulans) woziła mnie do aresztu nr 1 na leczenie chemioterapeutyczne.

 2017-12-12  203
Zobacz więcej 

Wpis 4 - Więzienie nr 2

Karetka, sanitariusze i jazda (już na noszach na leżąco) do aresztu klinicznego na pobranie materiału do badań z tego destrukcyjnego kręgu.

 2017-11-26  178
Zobacz więcej 

Wpis 3 - Więzienie nr 1

Od czasu, gdy znalazłem się na nowej pryczy, nazwałem ten obiekt więzieniem nr 1. Prognozowałem, że na tym się nie skończy.

 2017-11-24  211
Zobacz więcej 

Wpis 2 - Pierwsze dni aresztu

Pierwsze dni aresztu. Zakwaterowano mnie na nowo wwiezionej pryczy i skierowano po kwit z administracji, a później jakaś białka pobrała dużo mojej krwi. Chyba we krwi będą szukać tych mikrusów i sposobu ich unicestwienia.

 2017-11-22  199
Zobacz więcej 

Wpis 1 - Na dobry początek - pierwsze miesiące

Pierwszy atak mikrusów nastąpił około 11 lat i 4 miesięcy temu. Początkowo je bagatelizowałem. Niestety ataki zaczęły się nasilać. Musiałem więc zgłosić to odpowiednim służbom.

 2017-11-19  260
Zobacz więcej 

Książka wnuka dostępna na Allegro. Polecam!

Zapisz się do newslettera!